RSS

Czy zabierają kartę pojazdu przy rejestracji

W drodze do Nieba Bram


Temat: Kto kupił ostatnio auto w Niemczech??
Czyli sumując : jak kupię auto i podpisze umowę ze sprzedającym, to on zabiera pieniądze i tablice rejestracyjne, a ja auto, jego dowód rejestracyjny (Fahrzeugschein) i kartę pojazdu (Fahrzeugbrief). Rozumiem że musi tez dołączyc druki potwierdzające ważny TUV HU i AU (przgląd techniczny i spaliny). Dopiero wtedy w urzędzie wykupuje tablice z czerwonym paskiem i ubezpieczenie. Z tego co wyczytałem gdzie indziej nie zarejestruję w PL jak Brief ma obcięty narożnik.
A jak jest u nas przy rejestracji - niemiecki dowód zostaje u mnie czy zabierają?? Wydawało mi się, że jak kupię auto, to muszę go zarejestrować w D na siebie, bo Niemiec zabiera swój dowód dlatego ważne jest żeby auto miało ważny przegląd na podstawie którego zarejestrują go na mnie. Może ktoś zna koszty takiej operacji w niemieckim urzędzie?
Z góry dzięki za info!
Źródło: club106.pl/viewtopic.php?t=5736



Temat: Zgubiona karta pojazdu i nieodebrany dowód twardy
Witam, Mam taki problem mój Ojciec zagubił kartę pojazdu i teraz nie chcą mu wydać dowodu twardego a w miedzy czasie skończyło się badanie techniczne. Powiecie mi teraz co zrobić? Słyszałem ze przy rejestracji wydaja dowód miękki a zabierają kartę pojazdu a oddają ja dopiero przy odbiorze dowodu twardego czy to prawda? Cala sprawa trwała kilka miesięcy mogą nałożyć jakaś kare? Bo sam już nie wiem a WK pani jest bardzo nie mila i gada na inny temat. Pozdrawiam i proszę o szybka odpowiedz
Źródło: fsoptk.pl/forum2/viewtopic.php?t=22924


Temat: Zgubiłeś tablice rejestracyjne? Masz problem



Kierowcy, którym ukradziono lub którzy zgubili tablice rejestracyjne i zamiast nowych założyli duplikaty z takimi samymi numerami, narażają się na kłopoty, podróżując po krajach strefy Schengen. Państwa te nie uznają tak zwanych wtórników tablic, więc kierowcę, który ich używa, mogą potraktować jak... złodzieja - ostrzega dziennik "Polska".

"Duplikat wydajemy na życzenie kierowcy, ale zawsze radzę, by wymienił je na nowe. Dla własnego bezpieczeństwa" - mówi Rajmund Kądziela, zastępca dyrektora wydziału praw jazdy i rejestracji pojazdów Urzędu Miasta Łodzi. Poza tym wymiana trwa krócej, bo tylko jeden dzień, a koszty są prawie identyczne.

Kradzież nawet jednej tablicy trzeba natychmiast zgłosić do wydziału komunikacji w miejscu rejestracji auta. Jeśli decydujemy się na wtórniki, urząd zabiera nam dowód rejestracyjny i tę tablicę, która została. Później wysyła ją do producenta, który dorabia skradzioną. Rajmund Kądziela przestrzega także przed chałupniczym dorabianiem tablic, bo i takie sytuacje się zdarzają. "To wbrew prawu. Tablice mają hologramy pozwalające na identyfikację ich oryginalności" - wyjaśnia Kądziela.

Na czas produkcji brakujących tablic urząd wydaje kierowcy tymczasowe tablice i czasowe pozwolenie na prowadzenie samochodu. "Informację o tym, że tablice są wtórnikami, wpisujemy do dowodu rejestracyjnego i karty pojazdu. Polskiej policji drogowej to wystarczy" - mówi Kądziela.

Drogówka w krajach strefy Schengen jest bardziej podejrzliwa. Kierowca z wtórnikami może zostać uznany za złodzieja między innymi w Niemczech, bo tam pojęcie wtórników tablic nie istnieje. W razie ich zgubienia kierowca wymienia dowód rejestracyjny i dostaje nowe numery. Dzięki temu przestępca niczego nie przeskrobie na cudze konto. W policyjnych kartotekach natychmiast pojawia się informacja, które tablice zostały skradzione.

Dlaczego Polacy tak chętnie wybierają wtórniki? Z wygody. Wymiana dowodu rejestracyjnego wymaga wizyty w urzędzie, wypełnienia kilku druków i odstania co najmniej pół godziny w kolejce. Ale to nie koniec. Po otrzymaniu nowego dowodu trzeba jeszcze odwiedzić ubezpieczyciela i dokonać zmian w umowie ubezpieczeniowej, czyli poświęcić kolejny dzień na bieganie po urzędach - przyznaje dziennik "Polska".
Źródło: cafemirenium.kylos.pl/viewtopic.php?t=7639


Temat: Właśnie przeczytałem...
Zgubiłeś tablice rejestracyjne? Masz problem

Kierowcy, którym ukradziono lub którzy zgubili tablice rejestracyjne i zamiast nowych założyli duplikaty z takimi samymi numerami, narażają się na kłopoty, podróżując po krajach strefy Schengen. Państwa te nie uznają tak zwanych wtórników tablic, więc kierowcę, który ich używa, mogą potraktować jak... złodzieja - ostrzega dziennik "Polska".

"Duplikat wydajemy na życzenie kierowcy, ale zawsze radzę, by wymienił je na nowe. Dla własnego bezpieczeństwa" - mówi Rajmund Kądziela, zastępca dyrektora wydziału praw jazdy i rejestracji pojazdów Urzędu Miasta Łodzi. Poza tym wymiana trwa krócej, bo tylko jeden dzień, a koszty są prawie identyczne.

Kradzież nawet jednej tablicy trzeba natychmiast zgłosić do wydziału komunikacji w miejscu rejestracji auta. Jeśli decydujemy się na wtórniki, urząd zabiera nam dowód rejestracyjny i tę tablicę, która została. Później wysyła ją do producenta, który dorabia skradzioną. Rajmund Kądziela przestrzega także przed chałupniczym dorabianiem tablic, bo i takie sytuacje się zdarzają. "To wbrew prawu. Tablice mają hologramy pozwalające na identyfikację ich oryginalności" - wyjaśnia Kądziela.

Na czas produkcji brakujących tablic urząd wydaje kierowcy tymczasowe tablice i czasowe pozwolenie na prowadzenie samochodu. "Informację o tym, że tablice są wtórnikami, wpisujemy do dowodu rejestracyjnego i karty pojazdu. Polskiej policji drogowej to wystarczy" - mówi Kądziela.

Drogówka w krajach strefy Schengen jest bardziej podejrzliwa. Kierowca z wtórnikami może zostać uznany za złodzieja między innymi w Niemczech, bo tam pojęcie wtórników tablic nie istnieje. W razie ich zgubienia kierowca wymienia dowód rejestracyjny i dostaje nowe numery. Dzięki temu przestępca niczego nie przeskrobie na cudze konto. W policyjnych kartotekach natychmiast pojawia się informacja, które tablice zostały skradzione.

Dlaczego Polacy tak chętnie wybierają wtórniki?
Z wygody.
Wymiana dowodu rejestracyjnego wymaga wizyty w urzędzie, wypełnienia kilku druków i odstania co najmniej pół godziny w kolejce. Ale to nie koniec. Po otrzymaniu nowego dowodu trzeba jeszcze odwiedzić ubezpieczyciela i dokonać zmian w umowie ubezpieczeniowej, czyli poświęcić kolejny dzień na bieganie po urzędach - przyznaje dziennik "Polska".
Źródło: avensis.info/viewtopic.php?t=105


Temat: Zgubiona karta pojazdu i nieodebrany dowód twardy
Zgłasza sie wniosek o wydanie wtornika Kart Pojazdu. Nie ma czegoś takiego ze wydać jej nie mogą , mają obowiązek zasrany wydac wtórnik. Dowodu twardego nie wydadzą bez karty pojazdu jezeli byla wydana dla pojazdu.

Dokumenty jakie trzeba zloyc:

-Wniosek o wydanie wtórnika karty pojazdu.

-złożenie przez właściciela stosownego oświadczenia o utracie karty pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań

- zaświadczenie wystawione przez organ rejestrujący właściwy ze względu na miejsce ostatniej rejestracji, potwierdzające dane zawarte w zagubionym dokumencie, niezbędnie do rejestracji, złożenie przez właściciela stosownego oświadczenia o utracie karty pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, jeżeli karta została zagubiona

- pisemne potwierdzenie wydane przez producenta i importera, który wydał utraconą kartę pojazdu, że była ona wydana –dotyczy przypadku utraty karty przed pierwszą rejestracją.

- dowód rejestracyjny (w tym wypadku tymczasowy)

- polisa OC

- zaswiadczenie z przeprowadzonego badania technicznego (jezeli się skończyła ważnośc badania)

Co do Kart Pojazdu to przy rejestraci i wydawaniu miękkiego dowodu nie maja zadnego obowiązku zabierac Karte Pojazdu. Powinni wpisac dane zostawiajac wolną rubryke z numerem dowodu rejestracyjnego. Przy odbiorze twardego dowodu wtedy z Kartą sie idzie i oni dopisuja w niej numer dowodu nowego. Ale trzeba się upewnić bo może jak zwykle jakis Urząd interpretuje sobie po swojemu i zabiera karty przy wydawaniu dowodu miękkiego i dopiero oddaja jak wydają twardy. Trzeba poprostu dowiedziec sie.

WK zadnej kary nie nalozy za to co wyzej opisaleś.

Jedyną karą jaką mozna dostac to jest zatrzymanie dowodu tymczasowego w razie kontroli przez policje. Dowod tymczasowy jest wazny 30 dni i jezeli nie zostal przedłuzony przez urząd to jest niewazny , jest traktowany między innymi tak jakby pojazd nie miał waznego badania technicznego pomimo iz moglo zostać wpisane na nim do kiedy jest wazne i być ważne.
Źródło: fsoptk.pl/forum2/viewtopic.php?t=22924


Temat: Rejestracja - problem.

nie wiem czy to desperacja, okazja czy naiwnosc /glupota/...
jak mozna kupowac budke nie wiedzac czy da sie ja zarejestrowac...


Bo chłopak kupił coś, co ma:
umowę
TUV
wyrejestrowanie
kartę pojazdu
ale nie wiedział, że pie$$$$ne polskie przepisy się zmieniły, a urzędasy mają w czterech literach, że przyczepa była wyrejestrowana w okresie kiedy niemcy wydając dokument zabierali dowód rejestracyjny. Co więcej, to przyczepa ma polskie badania i według nich jest dopuszczona do ruchu. Ale urzędas wie lepiej.

Nie widzę tu desperacji. Okazję owszem, bo cena była nie wielka. Naiwność nazwana głupotą ? To już denerwująca przesada. Przynajmniej mnie denerwują takie określenia. Bo każdy wie jak dziwne są zachowania urzędasów w naszym kraju i do końca nikt nie wie jaka będzie interpretacja przepisów nawet w tym samym urzędzie. Chłopak 5 czy 6 lat temu rejestrował przyczepę do przewozu koni kupioną też w niemczech i takie dokumenty jak teraz przedstawił wystarczały do rejestracji. W tym temacie nawet jeden z kolegów pisze, że jemu najnormalniej urząd uzupełnił część dokumentacji. W przypadku znajomego urzędas był normalnie oburzony chyba tym, że musi cokolwiek tłumaczyć i jak się później dowiedziałem arogancki. Jedyna porada, była "napisz pan pismo."
Wybacz ale krew we mnie zawrzała.

Jak działają urzędasy sam się przekonałem na własnej skórze. Rejestrowałem samochód opierając się na pismach do ministra i adwokacie tylko dla tego, że urzędas chciał zaświadczenie z przed 5 lat z banku, który już nie istniał, że kredyt została spłacony. Mimo że samochód został kupiony wprost od komornika w przetargu SĄDOWYM, gdzie Kodeks Cywilny mówi, że rzecz tak kupiona jest traktowana bez obciążeń i wad prawnych. Komornik mógł mi sprzedać samochód nawet bez kluczyków i taki zasraniec za biurkiem ma obowiązek go zarejestrować.

[ Dodano: Pią 02 Kwi, 2010 13:43 ]
Źródło: forum.karawaning.pl/viewtopic.php?t=6454


Temat: SPrzedaz auta za granice
Po sprzedaży auta za granicę są dwie opcje:

1. postępujemy jak w przypadku samochodu z kraju czyli:
- zgłaszamy sprzedaż ze swoją kopią umowy
- oddajemy wszystkie dokumenty (tablice, oc, dowód rejestracyjny karta pojazdu) kupującemu, który wszystko zdaje w swoim kraju przy rejestracji.

Sytuacja odwrotna zdarza się także gdy kupujemy samochód z zagranicy np. z niemiec, który nie jest wyrejestrowany. Można go zarejestrować na niemieckich dokumentach a polski urząd zgłosi to do niemieckiego.

2. wyrejestrowujemy pojazd w związku z jego wywozem z kraju. art. 79 par 1 pkt 3

UWAGA!!
Po WYREJESTROWANIU nie mylić ze zgłoszeniem sprzedaży nie można takiego pojazdu ponownie zarejestrować w Polsce. Patrz ten post http://www.forumsamochodo...pic.php?t=13192 mówi o tym art 79 pkt 4 ustawy prawo o ruchu drogowym

Wyrejestrowanie kosztuje 10 zł - wydanie decyzji wydanej przez urząd gdzie był ostatnio zarejestrowany.

W tym przypadku cytowany wyżej przepis czyli pkt 3 mówi o wyrejestrowaniu w przypadku wywozu z kraju, jeżeli pojazd został zarejestrowany za granicą lub zbyty za granicę.

Samo wyrejestrowanie zgodnie z rozporządzeniem o rejestracji i oznaczaniu pojazdów par 15 art 1 pkt 3 to:
a) złożenie wniosku o wyrejestrowanie
b) dołączenie umowy/faktury sprzedaży za granicę i stosownego oświadczenia wg wzoru w urzędzie lub kopii dokumentu potwierdzającego zarejestrowanie pojazdu za granicą
c) dołączamy tablice, dowód rejestracyjny, kartę pojazdu jeśli była wydana

Urząd:
1. zabiera tablice
2. unieważnia kartę pojazdu i dowód rejestracyjny przez adnotację Pojazd wyrejestrowany, przyczyna, data
3. wydaje decyzję o wyrejestrowaniu
4. zwraca unieważniony dowód rejestracyjny w przypadku wywozu za granicę
5. we wrocławskim urzędzie komunikacji robią inaczej niż w przepisach bo wydają skasowaną kartę pojazdu (ucięty róg) i zabierają dowód rejestracyjny

Z tymi dokumentami obcokrajowiec na lawecie może zabrać samochód lub zarejestrować go na tablice wywozowe (czerwone) dostanie wtedy czasowy dowód rejestracyjny (miękki) ważny 7-14 dni na dojazd do domu.

My na tej podstawie zgłaszamy to do ubezpieczyciela.

Oczywiście jeżeli kupujący pisemnie zrzeknie się polisy to jest ona z dniem zrzeknięcia się zamknięta i można wystąpić o zwrot pieniędzy za niewykorzystane OC.

http://www.forumsamochodo...pic.php?t=12995 - link do źródła
Źródło: mustangklub.home.pl/forum/viewtopic.php?t=2529


Temat: Dacia Logan MCV 1.4 MPI opinie o silniku
Witam , 12 12 2007 mcv-ka dojechała,mam fakturke ,teraz ino przelew,kartę pojazdu i do rejestracji(ciekawe czy od razu numery dają) i autko zabieram do domku ,w święta chyba będę siedział w aucie zamiast w domku
Źródło: daciaklub.pl/forum/viewtopic.php?t=283


Temat: Dacia Logan MCV 1.4 MPI opinie o silniku

Witam , 12 12 2007 mcv-ka dojechała,mam fakturke ,teraz ino przelew,kartę pojazdu i do rejestracji(ciekawe czy od razu numery dają) i autko zabieram do domku ,w święta chyba będę siedział w aucie zamiast w domku


Źródło: daciaklub.pl/forum/viewtopic.php?t=283


Temat: rejestracja autka
Na 100% zabieraja karte pojazdu na czas "twardej rejestracji". Wiem bo 3tygodnie temu odbieralem dowod staly
Źródło: daewooforum.pl/viewtopic.php?t=8454


Temat: Wjazd do Schengen tylko z oryginałami tablic rejestracyjnyc
Piątek, 28 grudnia 2007

Wjazd do Schengen tylko z oryginałami tablic rejestracyjnych
PAP 05:40

Kierowcy, którym ukradziono lub którzy zgubili tablice rejestracyjne i zamiast nowych założyli duplikaty z takimi samymi numerami, narażają się na kłopoty, podróżując po krajach strefy Schengen. Państwa te nie uznają tak zwanych wtórników tablic, więc kierowcę, który ich używa, mogą potraktować jak... złodzieja - ostrzega dziennik "Polska".

Duplikat wydajemy na życzenie kierowcy, ale zawsze radzę, by wymienił je na nowe. Dla własnego bezpieczeństwa - mówi Rajmund Kądziela, zastępca dyrektora wydziału praw jazdy i rejestracji pojazdów Urzędu Miasta Łodzi. Poza tym wymiana trwa krócej, bo tylko jeden dzień, a koszty są prawie identyczne.

Kradzież nawet jednej tablicy trzeba natychmiast zgłosić do wydziału komunikacji w miejscu rejestracji auta. Jeśli decydujemy się na wtórniki, urząd zabiera nam dowód rejestracyjny i tę tablicę, która została. Później wysyła ją do producenta, który dorabia skradzioną. Rajmund Kądziela przestrzega także przed chałupniczym dorabianiem tablic, bo i takie sytuacje się zdarzają. To wbrew prawu. Tablice mają hologramy pozwalające na identyfikację ich oryginalności - wyjaśnia Kądziela.

Na czas produkcji brakujących tablic urząd wydaje kierowcy tymczasowe tablice i czasowe pozwolenie na prowadzenie samochodu. Informację o tym, że tablice są wtórnikami, wpisujemy do dowodu rejestracyjnego i karty pojazdu. Polskiej policji drogowej to wystarczy - mówi Kądziela.

Drogówka w krajach strefy Schengen jest bardziej podejrzliwa. Kierowca z wtórnikami może zostać uznany za złodzieja między innymi w Niemczech, bo tam pojęcie wtórników tablic nie istnieje. W razie ich zgubienia kierowca wymienia dowód rejestracyjny i dostaje nowe numery. Dzięki temu przestępca niczego nie przeskrobie na cudze konto. W policyjnych kartotekach natychmiast pojawia się informacja, które tablice zostały skradzione.

Dlaczego Polacy tak chętnie wybierają wtórniki? Z wygody. Wymiana dowodu rejestracyjnego wymaga wizyty w urzędzie, wypełnienia kilku druków i odstania co najmniej pół godziny w kolejce. Ale to nie koniec. Po otrzymaniu nowego dowodu trzeba jeszcze odwiedzić ubezpieczyciela i dokonać zmian w umowie ubezpieczeniowej, czyli poświęcić kolejny dzień na bieganie po urzędach - przyznaje dziennik "Polska". (PAP)
Źródło: haloooo.com/forum/viewtopic.php?t=1377