RSS

części do pił spalinowych Poznań

W drodze do Nieba Bram


Temat: Rozkręcamy silniki i zgłębiamy tajniki mechaniki
...bardzo dobry pomysl...
Dlaczego...?...bo cala wiedza o inzynieri mlodego inzyniera w post
PRLowskiej Polsce glownie opierala sie o wiedze teoretyczna
ksiazkowa..

...takie spotkanie z roznymi modelami mechanizmow pobudza u
mlodziezy wyobraznie...jest w stanie wujasnic wiele procesow
towarzyszacym pracy np; silnika spalinowego...czy silnika
elektrycznego...mnie wciaz te rzeczy fascynuja pomimo
humanistycanego wyksztalcenia...
Takie muzeum moze byc "wiosna polskiej techniki"..zastosowan
jej...to jet takze czesc plastki wspolczesnej wylaniajacej sie z
procesow termodynamiki, statyki, kinetyki, mechaniki, itd.
Byla by to o wiele cenniejsza inwestycja w kontekscie interesow
spolecznych...niz pozal sie boze...poznanskie browary pani G.Bovary.

..robic i to szybko Panowie ...!
W koncu - Staszic...pochodzil z Pily...to chyba niedaleko
Poznania...?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,67,68535948,68535948,Rozkrecamy_silniki_i_zglebiamy_tajniki_mechaniki.html



Temat: Dlaczego parowozy w Wolsztynie nie jeżdzą ?


| Być może właśnie dlatego. Po co inwestować w ochronę p-poż dla dwóch par
| pociągów na trasie Poznań - Wolsztyn? I kto miałby za to zapłacić?
Podejzewam ze dochody bylyby takie jak z pozostalej czesci roku...


Oczywiście. Tylko że PKP musiałyby oddzielnie wyasygnować tę kwotę (zapewne
niemałą) na zapewnienie bezpieczeństwa WPK. Ja osobiście sobie tego nie
wyobrażam i podejrzewam, że PKP wybrałyby salomonowe rozwiązanie -
likwidację planowego ruchu parowozów. No bo przecież w razie czego dyrekcja
WPK nie będzie z własnej kasy chronić lasu przed iskrami z parowozu, po
prostu wyśle skargę, żeby parowozów tam nie puszczać i kropka. No chyba, że
rzeczywiście jest inaczej - ale tego nie wiem.


| Mnie się wydaje, że tutaj chodzi bardziej o ochronę Wielkopolskiego
Parku
| Krajobrazowego, przez którego teren przechodzi wzmiankowana linia.
E, kiedys tez byly parki narodowe. Zreszta istnieje tez ryzyko powstania
iskry od spalinowki czy elektryka - mniejsze, ale jest...


Owszem, ale w tej chwili parowozy poza względami turystycznymi nie mają
żadnego uzasadnienia dla własnego istnienia. To smutna prawda dla wszystkich
miłośników, ale przecież to kolej musi dostosować się do świata, a nie
odwrotnie. Kiedyś bardzo często zdarzały się pożary, ale parowozy były
potrzebne - ale teraz?
Ryzyko zaiskrzenia parowozu jest niewspółmiernie większe, niż lokomotywy
spalinowej czy elektrycznej. W końcu do lasu z otwartym ogniem nie wolno
wchodzić :))
Myślę, że w pewnym sensie to dobrze, że na 2 miesiące zmniejsza się ryzyko
zaprószenia ognia przez parowóz. Gdyby coś takiego - odpukać w niemalowaną
podłogę budki ;) - wydarzyłoby się, wybuchłaby zapewne niewąska nagonka na
wolsztyńskie parowozy. Zwłaszcza, że do najlepiej utrzymanych nie należą
(ot, dziurawe popielniki czy siatki odiskierne), a angielscy turyści powożą
z fantazją - i niejednokrotnie pełną parą - przy takim ciągu z komina muszą
polecieć niedopałki. Kij na przysłowiowego psa zawsze się znajdzie, w
dawnych czasach straż pożarna nie bawiła się w dochodzenie który parowóz
zaprószył gdzieś ogień - wpadali do szopy i włazili do kanału oczystkowego.
Najczęściej pierwszy napotkany parowóz z dziurawym popielnikiem był uznawany
za sprawcę i dalszego dociekania nie było. A jak szybko taki pożar
rozprzestrzenia się, wiedzą ci, co byli na pierwszej tegorocznej imprezie z
Px48 w Piasecznie czy na jeździe próbnej Henschla Bn2t z Piły do Mirosławia
Ujskiego.

Pozdrawiam,
Tomi


Źródło: topranking.pl/1568/dlaczego,parowozy,w,wolsztynie,nie,jezdza.php


Temat: Piła: Pociąg na północ coraz większy
Było sześć, będzie dziesięć – tyle par pociągów będzie kursowało od lutego na
linii Piła-Wałcz. Wszystko wskazuje na to, że eksperyment, jakim było
przywrócenie po siedmiu latach połączenia kolejowego na trasie Piła-Wałcz,
samorządy województw wielkopolskiego i zachodniopomorskiego uznały za udany.

Jeszcze większym wyzwaniem dla obu samorządów będzie przywrócenie
bezpośredniego połączenia między Piłą a Szczecinem. W planach jest otwarcie
linii kolejowej Piła - Stargard Szczeciński. Ostatni pociąg osobowy na trasie
Piła - Wałcz - Stargard Szczeciński odjechał prawie dwadzieścia lat temu.
Samorząd zachodniopomorski, który na swoim terenie będzie miał ten dłuższy, bo
ponad 100-kilometrowy odcinek, już teraz przygotowuje się do reaktywacji
połączenia: w ciągu pięciu najbliższych lat chce zakupić 15 nowoczesnych
spalinowych i elektrycznych pojazdów szynowych do przewozów regionalnych, z
których część ma być skierowana na obsługę linii Stargard Szczeciński - Piła.

A kiedy wyjadą pociągi z Piły do Szczecina?
– W ciągu dwóch lat – zapewnia Jerzy Kriger, dyrektor Departamentu Transportu
w Urzędzie Marszałkowskim w Poznaniu.

I nie są to raczej czcze obietnice: modernizacja linii kolejowej Piła-Szczecin
jest bowiem ujęta w Narodowym Planie Rozwoju 2007-2012.

Niestety, w tym planie nie ma, bo być nie może, przywrócenia nocnego
połączenia z Poznania do Piły. Teraz pilanie, którzy chcą skorzystać z oferty
kulturalnej stolicy Wielkopolski, muszą się liczyć z tym, że po wieczor
nym koncercie czy spektaklu będą przez kilka godzin czekać na poranny pociąg.
– Nocnego pociągu nie przywrócimy, ale jeżeli władze Piły zgłoszą takie
zapotrzebowanie, to możemy wprowadzić nocny autobus – mówi dyrektor Jerzy
Kriger.

Źródło: Głos Wielkopolski


Źródło: topranking.pl/1569/pila,pociag,na,polnoc,coraz,wiekszy.php


Temat: Piła: Pociąg na północ coraz większy
Ogólnie ten cały artykuł można podsumować jako jeden wielki bełkot!

On 17 Gru, 10:39, theta1WYTNI@vp.pl wrote:


Było sześć, będzie dziesięć – tyle par pociągów będzie kursowało od lutego na
linii Piła-Wałcz.


Nie było ani nie będzie tyle ile napisali. Jest (w teorii bo
Wielkopolska ma tę linię w d...) 3 pary, a ma być ich 5.

Wszystko wskazuje na to, że eksperyment, jakim było


przywrócenie po siedmiu latach połączenia kolejowego na trasie Piła-Wałcz,
samorządy województw wielkopolskiego i zachodniopomorskiego uznały za udany.


Rzecz w tym, że nie uznały. Przynajmniej Zach-Pom stoi na stanowisku,
że udany może być tylko po wprowadzeniu conajmniej 5 par pociągów oraz
obniżenia taryfy przewozowej.


Jeszcze większym wyzwaniem dla obu samorządów będzie przywrócenie
bezpośredniego połączenia między Piłą a Szczecinem. W planach jest otwarcie
linii kolejowej Piła - Stargard Szczeciński. Ostatni pociąg osobowy na trasie
Piła - Wałcz - Stargard Szczeciński odjechał prawie dwadzieścia lat temu.


To także bzdura, jak ktoś chce się przekonać niech wejdzie na
kolej.one.pl i tam poszuka.


Samorząd zachodniopomorski, który na swoim terenie będzie miał ten dłuższy, bo
ponad 100-kilometrowy odcinek, już teraz przygotowuje się do reaktywacji
połączenia: w ciągu pięciu najbliższych lat chce zakupić 15 nowoczesnych
spalinowych i elektrycznych pojazdów szynowych do przewozów regionalnych, z
których część ma być skierowana na obsługę linii Stargard Szczeciński - Piła.


Prawda, ale tylko częściowa. Nie kupujemy żadnych EZT-ów, a jedynie
tabor spalinowy.


A kiedy wyjadą pociągi z Piły do Szczecina?
– W ciągu dwóch lat – zapewnia Jerzy Kriger, dyrektor Departamentu Transportu
w Urzędzie Marszałkowskim w Poznaniu.


Pan Kriger jest niepoprawnym optymistą, o czym można było się
przekonać już w ubiegłym roku, gdy roztaczał wizje szybkich i
sprawnych Kolei Wielkopolskich od lipca, potem od września, a jeszcze
potem od grudnia '07.
Wstępne, acz realne szacunki mówią o uruchomieniu tej linii w połowie
2010 roku.


I nie są to raczej czcze obietnice: modernizacja linii kolejowej Piła-Szczecin
jest bowiem ujęta w Narodowym Planie Rozwoju 2007-2012.


RPO nie jest częścią NPR, lecz ZPORR.


Niestety, w tym planie nie ma, bo być nie może, przywrócenia nocnego
połączenia z Poznania do Piły.


No trudno, żeby Zach-Pom jeszcze Wielkopolanom organizował powroty z
imprez. Własnych imprezowiczów nam nie brakuje:)

Podejrzewam, że dziennikarzyna tak pilnie notował, że pomylił lub
połączył niektóre wypowiedzi i stąd cały ten mętlik Niemniej jednak
powinien był się pokusić o lepszą "jakość" swojego artykułu.

BJ


Źródło: topranking.pl/1569/pila,pociag,na,polnoc,coraz,wiekszy.php


Temat: PKP - Mazowsze układa Wielkopolsce rozkład jazdy
Łukasz <q@w.enapisał(a):


http://pila.naszemiasto.pl/wydarzenia/783856.html

29.10.2007

Do tej pory rozkład jazdy pociągów w Wielkopolsce opracowywali pracownicy
Urzędu Marszałkowskiego. Na przyszły rok ten rozkład układała firma z.
Mazowsza. Efektem tego jest to, że część opozycyjnych radnych wróży
przepełnione pociągi i niekorzystne godziny odjazdów.

Od dwóch lat samorząd wojewódzki, który dotuje przewozy regionalne, mógł
być
zadowolony. Wielkopolska była jednym z nielicznych województw, gdzie
pociągów przybywało, a liczba pasażerów wzrastała. Przywrócono ruch na
trasach (np. Piła - Wałcz, Jarocin - Leszno), a tanie szynobusy obniżyły
koszty. Rozkład jazdy opracowano w taki sposób, że pociągi ze stacji
Poznań
Główny odjeżdżały co godzinę o stałej porze. Wiele wskazuje na to, że w
grudniu te udogodnienia przejdą do historii. Radni PiS wiedzą, kto za to
odpowiada.


Radni Opozycyjni pewnie nie widzieli opracowania Zielonego Mazowsza dla
Wielkopolski każdy może je otrzymać składając wniosek od UMWW o informacje
publiczną. Po pierwsze opracowanie zakładało cykliczność większą liczbę
pociągów i dopasowanie składów do potzreb według danych Urzęd
Marszałkowskiego.
Mimo że opracowanie zrobiono uzgodniono z PKP to rozkad jazdy nie jest taki
jak w opracowaniu.
Odnośnie tłoku w pociągach to jeszcze dodam że nowe pociągi miały być na
trasach: Poznań-Leszno, Poznań- Piła, Poznań-Wągrowiec, Poznań- Wolsztyn,
Leszno -Ostrów, Gniezno-Jarocin dodatkowo także pociągi w piątki z Poznania
do Piły i Ostrowa i powrót w niedziele. A co z opracowania zostało to nie
wiem. Mimo tylu nowych pociągów deficyt miał być mniejszy niż w tym roku,
ale już czytałem że skoczył i to ostro w górę

- Urząd Marszałkowski zlecił opracowanie rozkładu firmie Zielone Mazowsze.
Ci majsterkowicze przygotowali takie niespodzianki, że w grudniu będą
problemy - wróży Zbigniew Czerwiński, wiceprzewodniczący sejmiku.
Według niego nie będzie już cyklicznego rozkładu jazdy. Tłoku nie unikną
studenci, którzy podróżują w piątki i niedziele. Składy będą krótsze i w
efekcie będę problemy z wygodną podróżą.

Na przykład pociąg linii Poznań - Wągrowiec o godzinie 14.25 obsługiwać
będzie stuosobowy szynobus. Tymczasem tym pociągiem jeździ w dni robocze
ponad 250 osób! Samorząd zrezygnował z lokomotyw spalinowych. W przypadku
psujących się autobusów szynowych nie będzie więc składów zastępczych. -
Odnosimy wrażenie, że ci, którzy to układali, nie znają specyfiki naszego
regionu - twierdzi Czerwiński.

Dlaczego Wielkopolska zleciła to firmie z Mazowsza? Władze odpowiadają, że
to wyspecjalizowana firma, która podobne działania prowadzi w całym kraju.
- Zielone Mazowsze przedłożyła propozycje, które korygujemy. One są
podstawą
do negocjacji z kolejarzami. Bierzemy też pod uwagę opinie samorządów
gminnych i powiatowych - tłumaczy Wojciech Jankowiak, członek zarządu
województwa wielkopolskiego.


Także polecam wszystkim zainteresowanym złożenie wniosku o udzielenie
informacji publicznej dotyczącej przekazania Opracowania "Zielonego
Mazowsza" dot. rozkładu jazdy pociągów 2007/8 i potem ewentualne uwagi do
opracowania które jak wiem odbiega od zrobionego rozkładu jazdy mimo
uzgodnień Zielonego Mazowsza, Urzędu Marszałkowskiego z PKP.


Źródło: topranking.pl/1573/pkp,mazowsze,uklada,wielkopolsce,rozklad.php


Temat: [pr] Jest biznesplan spółki Koleje Wielkopolskie
http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,3681572.html

Jest biznesplan spółki Koleje Wielkopolskie
Jacek Łuczak
2006-10-12, ostatnia aktualizacja 2006-10-12 19:00
Od nowego roku pociągi mają jeździć częściej, szybciej i bardziej
punktualnie.
Utworzenie kolejowej samorządowej spółki przewozowej planowano już od kilku
lat. Teraz jednak do realizacji pomysłu jest już bardzo blisko. Wczoraj
Urząd Marszałkowski zaprezentował biznesplan dla spółki, do której wejdzie
wraz z PKP Przewozy Regionalne i kilkoma samorządami z województw
ościennych. Koleje Wielkopolskie będą drugą w Polsce, po Kolejach
Mazowieckich, samorządową spółką obsługującą kolejowe przewozy
pasażerskie. - To nasza największa przyszłoroczna inwestycja, z wielką
korzyścią dla klienta - twierdzi marszałek województwa Marek Woźniak.

Jak zmianę przewoźnika odczuje zwykły pasażer, wsiadając do pociągu? Koleje
Wielkopolskie chcą postawić na kupno nowego taboru. Do 2013 r. wydadzą na to
aż 392 mln zł. Stare wysłużone elektryczne zespoły trakcyjne i lokomotywy
spalinowe z wagonami typu Pullman mają odejść do lamusa. Niebawem będziemy
jeździć nowoczesnymi pociągami i autobusami szynowymi. Wielkopolsce
przybędzie 46 zupełnie nowych pociągów elektrycznych i kolejnych 12
szynobusów (łącznie będziemy ich mieli 20). Planowane są remonty prawie
wszystkich linii kolejowych w Wielkopolsce, co znacznie skróci czas dojazdu
nowym taborem do pracy i szkół. Urzędnicy szacują, że dzięki temu do 2012 r.
liczba pasażerów wzrośnie z obecnych 20 mln do blisko 26.

Od nowego roku bilety sprzedawane będą jeszcze po staremu - w kasach
Przewozów Regionalnych, ale to się ma powoli zmieniać. - Nie chcemy
wprowadzać zmian gwałtownie, bo to może zdezorientować klienta - mówi
Przemysław Smulski, członek Zarządu Województwa Wielkopolskiego, który za
pracę nad utworzeniem spółki został nominowany przez Railway Business Forum
do tegorocznej nagrody "Kolejowych Oskarów". Koleje Wielkopolskie będą
musiały mieć docelowo własne kasy fiskalne. Dlatego może jeszcze w pierwszym
półroczu 2007 r., planując podróż pociągami nowej spółki, będziemy po bilet
podchodzić do kasy Kolei Wielkopolskich. A i to jeszcze nie wszystko, bo
spółka chce wprowadzić system sprzedaży także u konduktorów, w
samoobsługowych automatach biletowych w pociągach i na stacjach. Ceny
biletów przynajmniej przez pierwszy rok działania spółki nie zmienią się,
nawet jeśli w przyszłym roku wzrosną stawki dostępu do torów należących do
PKP Polskie Linie Kolejowe.

Podróżni nie będą musieli się martwić o to, że ktoś ich wygoni z pociągu po
przekroczeniu granicy województwa, bo Urząd Marszałkowski w Poznaniu będzie
współpracował także ze swoimi odpowiednikami w województwach sąsiednich. One
będą finansować przejazdy naszych pociągów na swoim terenie. Stacje węzłowe
dla pociągów osobowych, na których będzie można się przesiadać, już zostały
ustalone. W granicach Wielkopolski są to: Rawicz, Krzyż, Gołańcz i
Krotoszyn. Ale nasze pociągi jeździć będą bez przeszkód także do Szczecinka,
Chojnic, Bydgoszczy, Inowrocławia, Kutna, Sieradza, Kluczborka, Głogowa,
Zbąszynka i Wałcza. Nie będzie trzeba również przesiadać się przymusowo w
drodze do Wrocławia.

Rozwinięty ma zostać system dojazdów na dworce, tzw. park & ride. Budowane
będą parkingi przy stacjach i dworcach, gdzie można będzie bezpiecznie
zostawić samochód czy rower i przesiąść się do pociągu jadącego do większej
aglomeracji.

Dzięki stworzeniu spółki łatwiej i szybciej będzie można dostosowywać
rozkład jazdy do potrzeb pasażerów. I będzie to można zrobić tu, w Poznaniu.
Dotychczas wszystkie zmiany, nawet te dotyczące tylko naszego regionu,
musiały być ustalane na szczeblu władz PKP w Warszawie i trwały, według
poznańskich urzędników, zbyt długo. - Koleje Wielkopolskie to będzie silny
organizm, który na wszelkie potrzeby będzie reagował natychmiast -
przekonuje Smulski.

Koleje Wielkopolskie przejmą pracowników od PKP Przewozy Regionalne. Będą
miały własną kadrę maszynistów, dyżurnych ruchu, drużyny manewrowe,
remontowe i nastawniczych. Wraz ze wzrostem liczby połączeń wzrośnie też do
ponad 1,5 tys. liczba zatrudnionych w spółce kolejarzy.

Jednym z niewielu problemów, które pozostają do rozwiązania, są własne
punkty remontów, przeglądu i modernizacji pociągów. W Wielkopolsce nie ma w
tej chwili ani jednego takiego warsztatu. Samorządowcy nie wykluczają
podjęcia rozmów w tym celu z poznańskim ZNTK.

- Tak z dnia na dzień nie wsiądziemy do pociągów pomalowanych w barwy Kolei
Wielkopolskich, ale zmiany będą odczuwalne już po pierwszych dwóch
kwartałach przyszłego roku - mówi Marek Woźniak, marszałek Wielkopolski. Coś
jednak zmieni się od razu od 1 stycznia: przywrócone zostaną połączenia z
Piły do Wałcza, a Piła dodatkowo zyska też regularne połączenie kolejowe
szynobusami z Trójmiastem. Dotychczas jeździły tam tylko autobusy PKS.
Przybędzie połączeń z Frankfurtem nad Odrą, obsługiwanych przez
zmodernizowane pociągi elektryczne.

W nowym rozkładzie jazdy, wchodzącym w życie 11 grudnia, znajdziemy także
więcej połączeń Poznania z Warszawą (aż 21) oraz stałe całoroczne połączenie
stolicy Wielkopolski ze Szklarską Porębą.


Źródło: topranking.pl/1569/pr,jest,biznesplan,spolki,koleje.php