RSS

części do opryskiwacza Pilmet

W drodze do Nieba Bram


Temat: Instrukcja / pilmet
czesc, wszedlem w posiadanie "starego" opryskiwacza firmy pilmet z 1972r, jest to opryskiwacz zaczepiany prawdopodobnie 1200l, lance ok 12, 15 m. posiada tabliczke znamionowa ktora nie jest zbyt czytelna.to co odczytalem:

typ: P 028 - 0 - PRAWDOPODOBNIE
nr. bab.: 946
masa: 500 kg
cis. rob.: 3 MN/m2
rok: 1972

poprzedni wlasciciel mowil mi ze to sleza, ale nic na necie nie znalazlem.
rozdzielacz dwusekcyjny, przekrecany (metalowe raczki). dwa wyjscia wychodza na lance a dwa ida prawdopodobie pod spod do mieszania cieczy w zbiorniku ( nie wiem czy tak bylo w oryginale).
pompa - sa ma niej nastepujace napisy - AK 52.

potrzebuje instrukcje do nie go bo nie wiem jak ma byc ustawiony
u mnie ma byc tylko do pryskania zboza

barzdo prosze o pomoc.

Źródło: agrofoto.pl/forum/index.php?showtopic=17034



Temat: Jak utrzymać się z gospodarstwa
Maszyny to:
-Ursus 1614
-Ursus C-360
-Ursus 912
-opryskiwacz przyczepiany 2000l pilmet
-brona talerzowa 3m
-kultywator 4m (3 rzędy zębów)
-kosiarka rotacyjna 1,8m polska
-2 Przyczepy 8t
-4 Przyczepy 6t
-1 rozrzutnik 4t
-Sadzarka do Zimniaków 2-rzędowa
-Siewnik punktowy do kukurydzy/buraków produkcji własnej 4-rzędowy
-Rozsiewacz nawozów Sulky 1800l
-Siewnik poznaniak 3m + agregat
I zeszczę trochę jakiś agregatów i części na złomie.

Wczoraj kupiłem 400l Rundupu i paluje dzisiaj popryskać w niektórych miejscach gdzie większe chwasty.
Później chyba dam talerzówkę i agregat.

Źródło: agrofoto.pl/forum/index.php?showtopic=19456


Temat: PILMET Interesują mnie opinie użytkowników
Witam
Orientuje sie ktoś gdzie i czy wogóle jeszcze gdzieś dostane taką część do opryskiwacza Pilmet. http://i34.tinypic.com/fb9n46.jpg Oczywiście chodzi o ten filter. Z góry dziękuje za pomoc

Źródło: agrofoto.pl/forum/index.php?showtopic=6629


Temat: Organizacja produkcji, 40 ha bydło mięsne początki POMÓŻCIE Jak zorganizowac ziemię i sprzęt aby rozwinąć chodowle bydła mięsnego.
Witam, jestem nowo zarejestrowanym użytkownikiem forum, jednak Agrofoto znam i śledzę od dłuższego czasu.

Prosił bym doświadczonych użytkowników o pomoc w zakresie przeprofilowania mojego gospodarstwa.
Obecnie będę przejmował gospodarstwo po moim ojcu czyli ok 40 ha ziemi ornej klasa głównie 4b i dodatkowo 3 ha łąk w średniej kondycji.
dodatkowo mam zapewnioną od ręki dzierżawę 4,5 ha łąki też w średniej kondycji.
Sprzęt jakim dysponuje to c-360, c-330 i maszyny do uprawy ziemi do c-360 (tj. pług, brony lekkie i ciężkie, siewnik poznaniak, siewnik nawozów "lejek" opryskiwacz pilmet 400 litrów belka 12m.) dodatkowo zgrabiarka do siana, 2 przyczepy 4,5t i jedna 5t, kosiarka listwowa do c-330.
Aktualnie głównie jest prowadzona uprawa pszenżyta ok 70% zasiewów, rzepaku 10%, owies i jęczmień jary 20%.
Docelowo chcę się zajmować chodową bydła mięsnego rasy Limousin lub Simental (raczej ta pierwsza).
I pytam się was jak wy byście zorganizowali zasiewy i ile mógł bym wyżywić sztuk z mojego areału.
Myślałem aby na ziemi ornej zasiać część łąkami z przeznaczeniem kośnym, część kukurydzy na kiszonkę a reszta na ziarno na paszę treściwą i ściółkę.
Do budynków gospodarstwa przylega własne 3 ha łąki, w okolicy nie ma innych hodowców bydła więc na dodatkowe usługi typu owijarka, sieczkarnia itp nie ma co liczyć, jest możliwość taniego dokupienia zboża i słomy.
Liczę się z tym że będę musiał dokupić jak na razie małą kosiarkę rotacyjną, sieczkarnię do kukurydzy i inny sprzęt.
Jeśli chodzi o budynki to dysponuję stodołą 9x12 metra, obora na ok 40 szt świń (aktualnie jest nadal prowadzona hodowla) i 2 zaniedbane szklarnie 12x30 metra które chcę przeznaczyć na oborę wolnostanowiskową i stodołę na paszę.
Szklarni nie chcę naprawiać bo niestety ale nie widzę siebie w uprawie ogrodniczej (mój Ojciec zrezygnował z niej w latach 90').
Dlaczego hodowla bydła mięsnego? Bo nie wymaga dużego nakładu pracy i uważam że dam radę obok pracy zawodowej dodatkowo zajmować się hodowlą (do pomocy mam mojego Ojca, który na pewno będzie chciał i lubił zwierząt doglądać :) ) no i dodatkowo jak "wejdę w temat" to nieopodal mam do dyspozycji 200 ha łąk torfowych po byłym PGR i przynajmniej połowa z nich nadaje się do dalszej uprawy (aktualnie od 4-5 lat nikt ich nie dzierżawi).
Dzięki Pozdrawiam.

Źródło: agrofoto.pl/forum/index.php?showtopic=22911


Temat: PILMET Interesują mnie opinie użytkowników
Tylko,ze nowe Pilmety maja juz sporo czesci wloskich,a to raczej minus. Ale ja planuje kupno opryskiwacza i raczej tez to bedzie Pilmet.

Źródło: agrofoto.pl/forum/index.php?showtopic=6629


Temat: Parch i inne tematy - Jerzy_Mi
" />Witam.
Dużo pytań,nie wiem czy mi kawy wystarczy .
Już na drugi, trzeci dzień widać efekty.Plamy parcha robią się czarne ,suche,tkanka w miejscu plam staje się krucha z części plam później się wykrusza.
Generalnie im mniejsze krople tym lepsze pokrycie cieczą roślin,lepsze ich przyleganie do powierzchni pionowych,mniejsze spływanie z roślin...ale znacznie większa podatność na znoszenie przez wiatr i szybsze odparowywanie przy wysokiej temperaturze i małej wilgotności.W opryskiwaczu plecakowym ,ręcznym i tak ciśnienie robocze nie jest stałe w związku z tym przy dyszy drobnokroplistej masz krople i drobne i średnie i tak może być.
Co do plecakowego opryskiwacza wentylatorowego.Jego wadą jest :ciężar,hałas,wibracje.Oczywiście dokładność,precyzja ,równomierność i tempo zabiegu jest lepsze.Jednak nie pracowałem taką maszyną,to na temat komfortu pracy się nie wypowiem.Jeśli rozpatrujesz takie rozwiązania to lepszy byłby oryskiwacz wózkowy,robi go np Pilmet.Opryskiwacz wózkowy ma zbiornik 30-120l i lancę na wężu,na zwijadle umieszczonym na wózku.Na pewno komfort pracy takim urządzeniem byłby o wiele wyższy.Na temat kosztów się nie wypowiem,bo nie wiem.
A co do ochrony zdrowia.
Ubranie ochronne to pikuś.Wystarczy jakieś ubranie robocze które przeznaczymy tylko do tego celu z kurtką przeciwdeszczową cienką z kapturem.Takie piękne ubranka jak widać na obrazkach stosuje się głównie na ....potrzeby tych obrazków i w gospodarstwach posiadających odpowiednie certyfikaty ale narażonych na kontrole.Lub w szklarniach,ale tyż nie wszędzie.Ale oczywiście można je bez problemów sobie nabyć.
Najważniejsza jest jednak maska i okulary ochronne.I te środki należałoby stosować bez względu na to jakim sprzętem wykoujemy zabieg.Jeśli nie masz problemów z "płynnością finansową"-polecam pełną maskę na twarz z szybą panoramiczną(nie zaparowuje,koszt koło 500zł).Jeśli wolisz tańsze rozwiązanie to półmaska plus gogle ochronne koszt koło 100zł.
Źródło: forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=36240


Temat: Nonsensy ekonomiczne
Postanowilem włączyć się do dyskusji bo słyszę szczytne hasła o miłości do ziemi, wolności itd, wszystko się zgadza
oprócz kasy jak to mówią księgowi. Oczywiście miłości do talerza się nie kładzie a żeby cos dobrze robić trzeba mieć zamiłowanie bo z niewolnika nie pracownika. Zamiłowanie do gospodarowania trzeba jeszcze przyłożyć do realiów finasowych. Ujmę to w ten sposób jeżeli bar szybkiej obsługi pracuje dziennie 2 godziny dziennie właściel nie może się spodziewać że z tego będzie żył, tak samo w gospodarstwie jeżeli masz małą produkcję żył z tego godnie nie będziesz. Prowadzę jak na moje strony spore gospodarstwo do tego świadczę usługi maszynowe, sprzedaję materiał siewny a tym roku bedę prowadził plantacje demonstracyjne dla pewnej firmy nasiennej aby powiększyć dochód(żona pracuje zawodowo bo nie ma takiej potrzeby żeby pracowała w gospodarstwie)). Jeżeli pracownik w mieście zarabia powiedzmy 1500 zł na ręke to gospodarstwo musi przynosić dochód miesięcznie te 1500 aby gospodarz zarobił co najmniej na siebie nie mówiąc o rodzinie- tak to należy kalkulować. Mit rolnika miłujacego ziemię rolnika w oczach firm okołorolniczych tak jak powiedział @xemit czyni z nas darmowego parobka bo jak nazwać rolnika co oddaje swoją pracę po kosztach produkcji bo ma kredyt na głowie na nowe maszyny które stoją potem w garażu bo sie później okazuje że orania to ze dwa dni a potem postój, potem drapanie w głowe że przecież swoim starym traktorem też poorał bez kredytu a tu przyjechał serwis do zgrzytajacej skrzyni biegów po 400 mth i woła 2000 tyś. Ja też skorzystałem z dotacji unijnych i powymieniałem maszyny na lepsze (SPO) co prawda używane ale bez kredytu. W szale kupowania nowych maszyn koledzy podgadywali mi w polu czego nie kupuje nowych- odpowiadałem bo mnie nie stac. To się dziwili Ciebie nie stać ?, teraz nikt mnie nie zaczepia bo sprzedawali pszenice po 40 zł we wrześniu na ratę i kleli, a ja wyczekalem spokojnie i w grudniu opchnąlem po 480 + Vat, teraz sprzedałem cały jęczmień po 420- nic mnie nie goniło, czekalem na cenę. Teraz maszyny staniały te sprowadzane i kupiłem sobie elegancki opryskiwacz Hardiego 600- litrowy za śmieszne pieniądze bo maszyny nie idą zastój całkowity ( u dilera w GraVicie stoi taki sam Pilmetu za 10 tyś i mówi diler że go kupią- wierzę mu) a w planach mam zakup siewnika amazone i gmerał będę w ofertach jak kijem w g.... . Zasada jest prosta jak byłem na praktykach u Niemaca traktor w sezonie pracował 16 godzin dziennie, kierowca pracował 8 godzin a po tem drugi 8 godzin dziennie, ta maszyna zarobiła na siebie- chodziło o maksymalne wykorzystanie maszyny a na to trzeba areału, niestety i te praktyki dały mi bardzo dużo do myślenia. Praca na roli w pierwszym rzędzie musi przynsić dochody bo rodzine trzeba utrzymać bo żona rozwieje twoje marzenia w 3 sekundy.
@Sydnej życzę Ci spełnienia twojego marzenia o pięknym gospodarstwie a jeszcze bardziej Ci życzę żeby twoje gospodarstwo przynosiło Ci zyski a nie było twoim utrapieniem bo nie będzie Cię to piękne gospodarstwo cieszyło. Mój dziadek co miał skończone 4 klasy szkoły podstawowej powiedział mi "Jak zarobiłeś nie ciesz się, a częśc nadwyżki przytrzymaj na gorsze czasy" i tego się trzymam.

Źródło: agrofoto.pl/forum/index.php?showtopic=25275


Temat: Nonsensy ekonomiczne

Postanowilem włączyć się do dyskusji bo słyszę szczytne hasła o miłości do ziemi, wolności itd, wszystko się zgadza
oprócz kasy jak to mówią księgowi. Oczywiście miłości do talerza się nie kładzie a żeby cos dobrze robić trzeba mieć zamiłowanie bo z niewolnika nie pracownika. Zamiłowanie do gospodarowania trzeba jeszcze przyłożyć do realiów finasowych. Ujmę to w ten sposób jeżeli bar szybkiej obsługi pracuje dziennie 2 godziny dziennie właściel nie może się spodziewać że z tego będzie żył, tak samo w gospodarstwie jeżeli masz małą produkcję żył z tego godnie nie będziesz. Prowadzę jak na moje strony spore gospodarstwo do tego świadczę usługi maszynowe, sprzedaję materiał siewny a tym roku bedę prowadził plantacje demonstracyjne dla pewnej firmy nasiennej aby powiększyć dochód(żona pracuje zawodowo bo nie ma takiej potrzeby żeby pracowała w gospodarstwie)). Jeżeli pracownik w mieście zarabia powiedzmy 1500 zł na ręke to gospodarstwo musi przynosić dochód miesięcznie te 1500 aby gospodarz zarobił co najmniej na siebie nie mówiąc o rodzinie- tak to należy kalkulować. Mit rolnika miłujacego ziemię rolnika w oczach firm okołorolniczych tak jak powiedział @xemit czyni z nas darmowego parobka bo jak nazwać rolnika co oddaje swoją pracę po kosztach produkcji bo ma kredyt na głowie na nowe maszyny które stoją potem w garażu bo sie później okazuje że orania to ze dwa dni a potem postój, potem drapanie w głowe że przecież swoim starym traktorem też poorał bez kredytu a tu przyjechał serwis do zgrzytajacej skrzyni biegów po 400 mth i woła 2000 tyś. Ja też skorzystałem z dotacji unijnych i powymieniałem maszyny na lepsze (SPO) co prawda używane ale bez kredytu. W szale kupowania nowych maszyn koledzy podgadywali mi w polu czego nie kupuje nowych- odpowiadałem bo mnie nie stac. To się dziwili Ciebie nie stać ?, teraz nikt mnie nie zaczepia bo sprzedawali pszenice po 40 zł we wrześniu na ratę i kleli, a ja wyczekalem spokojnie i w grudniu opchnąlem po 480 + Vat, teraz sprzedałem cały jęczmień po 420- nic mnie nie goniło, czekalem na cenę. Teraz maszyny staniały te sprowadzane i kupiłem sobie elegancki opryskiwacz Hardiego 600- litrowy za śmieszne pieniądze bo maszyny nie idą zastój całkowity ( u dilera w GraVicie stoi taki sam Pilmetu za 10 tyś i mówi diler że go kupią- wierzę mu) a w planach mam zakup siewnika amazone i gmerał będę w ofertach jak kijem w g.... . Zasada jest prosta jak byłem na praktykach u Niemaca traktor w sezonie pracował 16 godzin dziennie, kierowca pracował 8 godzin a po tem drugi 8 godzin dziennie, ta maszyna zarobiła na siebie- chodziło o maksymalne wykorzystanie maszyny a na to trzeba areału, niestety i te praktyki dały mi bardzo dużo do myślenia. Praca na roli w pierwszym rzędzie musi przynsić dochody bo rodzine trzeba utrzymać bo żona rozwieje twoje marzenia w 3 sekundy.
@Sydnej życzę Ci spełnienia twojego marzenia o pięknym gospodarstwie a jeszcze bardziej Ci życzę żeby twoje gospodarstwo przynosiło Ci zyski a nie było twoim utrapieniem bo nie będzie Cię to piękne gospodarstwo cieszyło. Mój dziadek co miał skończone 4 klasy szkoły podstawowej powiedział mi "Jak zarobiłeś nie ciesz się, a częśc nadwyżki przytrzymaj na gorsze czasy" i tego się trzymam.



I w pełni popieram zdanie kolegi, jak gdzieś pisałem kiedyś gospodarstwo 40 ha obrabiano MTZ 82 + C 360 + sprzęt towarzyszący, dziś na te same ha a są ciągniki nowe ok 130 kM + ok. 80 kM ciągnik pomocniczy oraz siewki po 1 t ładowności, opryskiwacz 2500 l hydraulicznie rozkładany, pług zaciągany, agregaty i kombajn też nowy. Wiadomo to są jakieś pieniądze a każdy z nas wie ile taki sprzęt pracuje w takim gospodarstwie i niech nikt nie mówi że taki sprzęt jest potrzebny (to jest jedna wielka gonitwa) jeżeli za swoje to bez problemu ale jeżeli za kredyt to przykro się robi jak sprzedaje się zboże na ratę po niekorzystnej cenie (miałem takiego klienta żeby kupić min 10 t pż po cenie nawet niższej niż aktualna aby kupić bo nigdzie nie mógł sprzedać a kasa potrzebna, nie pomogłem bo zboża miałem już dostatek).

Nie jestem przeciwko rozwijaniu się ale w miarę realnie, kto nie inwestuje ten się cofa tylko dużą inwestycją też możemy się cofnąć.

Ale nikt nikogo do niczego nie namawia każdy ma swój rozum i uważa że robi dobrze.

Źródło: agrofoto.pl/forum/index.php?showtopic=25275